Było dużo obaw, czy majestatyczny okaz przetrwa, ale
on nie na darmo chrobry, czyli mocny, dzielny. Na drzewo trzeba jednak bardzo
uważać, tylko połowa dała oznaki życia. Dwa konary, które najbardziej ucierpiały w
pożarze, nie rozwijają się. Nie ma już do dębu takiego dostępu
jak kiedyś. Podziwiamy go zza drucianego płotu. Oby tylko żył dalej.